Smakołyki i Pyszności prosto z Kółka Gospodyń Wiejskich

Przedstawiamy nasze nowe forum. W dobre pospiechu i pędu za pieniądzem, postanowiliśmy założyć to forum na przekór wszystkiemu i wszystkich. Podajemy wam na tacy tylko najlepsze przepisy z Kółka Gospodyń Wiejskich :)

Nie jesteś zalogowany.

#1 2008-10-13 02:21:12

razvan
Member
Zarejestrowany: 2008-09-12
Posty: 50

MAKARON PO STANISŁAWOWSKU


50 dag makaronu (świderki, penne, kolanka, muszelki, wstążki)
25 dag homogenizowanego serka waniliowego
2 jajka
tarta bułka
5 łyżek masła lub margaryny
sól
Makaron ugotować al dente w lekko osolonej wodzie z dodatkiem Å‚yżeczki tÅ‚uszczu. Serek utrzeć z jajkami oraz szczyptÄ… soli, wymieszać z makaronem. MasÅ‚o stopić. MasÄ™ makaronowÄ… przeÅ‚ożyć do natÅ‚uszczonej i wysypanej tartÄ… buÅ‚kÄ… formy do zapiekania (najlepiej takiej z kominkiem), posypać tartÄ… buÅ‚kÄ… i skropić stopionym masÅ‚em. Wstawić do nagrzanego piekarnika (180°C) na okoÅ‚o 40 minut. Podawać z dodatkiem owoców z kompotu.

Offline

 

#2 2008-10-13 04:11:21

nam ha
Member
Zarejestrowany: 2008-09-11
Posty: 51

Re: MAKARON PO STANISŁAWOWSKU

WOW! Dobre na maxa!

Offline

 

#3 2008-10-13 05:53:54

tamar
Member
Zarejestrowany: 2008-09-30
Posty: 55

Re: MAKARON PO STANISŁAWOWSKU

Zajefajne!!!

Offline

 

#4 2008-10-13 09:51:54

dohtor45
Member
Zarejestrowany: 2008-09-20
Posty: 69

Re: MAKARON PO STANISŁAWOWSKU

Ale pomyłka!

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB | Site Map
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Przyczepy kempingowe Nowe Mieszkania Mokotow Zestawy solarne Czekoladki reklamowe Alarmy Katowice pozycjonowanie www Elastomery poliuretanowe
» Godzinny przebój na dziś
Wrzucałem już tutaj różne długaśne kawałki, ale wydaje mi się, że dzisiaj padnie rekord. Proszę Państwa, dzisiejszy przebój, dzisiejsza piosenka trwa trochę ponad godzinę. Jeden godzinny kawałek, więc niecierpliwi fani muzyki różnej lub ci przyzwyczajeni do easy listening w czasie 3:30 niech ominą tego posta. Prezentowany numer to "Thaumogenesis" kanadyjskiego duetu Nadja, o którym już kiedyś wspominałem. "Thaumogenesis" to chyba największy kolos, jaki Aidan Baker skomponował, ale i też jeden z najlepszych, bo choć trwa godzinę, to ta godzina mija nie wiadomo kiedy. Być może robię nieładnie, wrzucając zawartość całej płyty (co poradzić na to, że Kanadyjczycy nagrali to jako jeden track?), ale jakimś usprawiedliwieniem jest fakt, że całość wyszła, jak wiekszość płyt Nadja, w bardzo limitowanym nakładzie. Pierwsze tłoczenie - 400 sztuk, drugie - 500. Nie wiem, czy była jeszcze jakaś inna edycja. Mi akurat udało się dorwać egzemplarz z drugiej serii i jest to największy biały kruk jaki mam na półce z płytami. "Thaumogenesis" to esencja stylu Nadja - czyli niewiarygodnie potężne, wielowarstwowe brzmienie, w którym przenikają się przetworzone na milion sposobów gitary i illbientowe tła; dźwiękowa, pełznąca w ślimaczym tempie magma, z której wyłaniają się naprawdę piękne, eteryczne melodie pełne łagodności i dość melancholijnego spokoju. Efekt tego kontrastu jest, że tak górnolotnie powiem, emocjonalnie niszczący. Jeśli przetrwacie całość, zwróćcie uwagę na fragment pomiędzy 31 a 36 minutą. Powieje trochę patosem, ale dla wielu osób, które słuchały tego utworu ten krótki fragment zawiera muzykę kompletną, która musi człowieka pozostawić w zupełnym osłupieniu, zgrozie i zachwycie. I ja się z tym zgadzam. Co jeszcze? Za produkcję odpowiadał, obok Bakera, James Plotkin, czyli człowiek - instytucja w świecie eksperymentalnego metalu, zaś piekną oprawę graficzną wykonał Seldon Hunt. Nadja - thaumogenesis
» Przebój na dziś
Na K.O Festival w Krakowie coverem Astronomy Domine Voivod zakończył swój występ i było to zakończenie godne mistrzów. Dla przypomnienia - lekcja nt. tego, jak się nagrywa cudze kawałki: Cover King Crimson na "Phobos" też zresztą zrobili rewelacyjnie: