Smakołyki i Pyszności prosto z Kółka Gospodyń Wiejskich

Przedstawiamy nasze nowe forum. W dobre pospiechu i pędu za pieniądzem, postanowiliśmy założyć to forum na przekór wszystkiemu i wszystkich. Podajemy wam na tacy tylko najlepsze przepisy z Kółka Gospodyń Wiejskich :)

Nie jesteś zalogowany.

#1 2008-10-14 03:00:40

hieronim
Member
Zarejestrowany: 2008-09-19
Posty: 63

PARÓWKI NA ZŁOTO


4 parówki (mogą być sojowe), przekrojone wzdłuż na 4 części
2 puszki konserwowej kukurydzy
3  Å‚yżki masÅ‚a lub margaryny 1 cebula
1 strąk czerwonej papryki curry sól, pieprz
1/2 szklanki śmietanki garść posiekanej zieleniny (natka pietruszki, tymianek, szczypiorek)
Na patelni rozgrzać masło i obsmażyć parówki. Paprykę oczyścić z gniazd nasiennych, pokroić w paseczki. Cebulę pokroić w drobną kostkę i razem zeszklić na tłuszczu. Kukurydzę odsączyć z zalewy, dodać do cebuli, wymieszać na małym ogniu. Śmietanę wymieszać ze sporą porcją curry, solą i pieprzem, dodać do kukurydzy, włożyć parówki i podgrzewać przez chwilę, stale mieszając. Przed podaniem suto posypać posiekaną zieleniną.

Offline

 

#2 2008-10-14 06:30:59

mosi32
Member
Zarejestrowany: 2008-10-07
Posty: 63

Re: PARÓWKI NA ZŁOTO

Tandetne

Offline

 

#3 2008-10-14 09:57:41

ilhuitl
Member
Zarejestrowany: 2008-09-13
Posty: 57

Re: PARÓWKI NA ZŁOTO

Pomysłowe!

Offline

 

#4 2008-10-14 13:37:39

deman
Member
Zarejestrowany: 2008-10-13
Posty: 72

Re: PARÓWKI NA ZŁOTO

Nieudolne. Nie podobało mi się...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB | Site Map
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Pozycjonowanie Gorzów mieszkania warszawa Armatura przemysłowa Doradztwo gospodarcze Mobilek Imprezy integracyjne meble metalowe
» Godzinny przebój na dziś
Wrzucałem już tutaj różne długaśne kawałki, ale wydaje mi się, że dzisiaj padnie rekord. Proszę Państwa, dzisiejszy przebój, dzisiejsza piosenka trwa trochę ponad godzinę. Jeden godzinny kawałek, więc niecierpliwi fani muzyki różnej lub ci przyzwyczajeni do easy listening w czasie 3:30 niech ominą tego posta. Prezentowany numer to "Thaumogenesis" kanadyjskiego duetu Nadja, o którym już kiedyś wspominałem. "Thaumogenesis" to chyba największy kolos, jaki Aidan Baker skomponował, ale i też jeden z najlepszych, bo choć trwa godzinę, to ta godzina mija nie wiadomo kiedy. Być może robię nieładnie, wrzucając zawartość całej płyty (co poradzić na to, że Kanadyjczycy nagrali to jako jeden track?), ale jakimś usprawiedliwieniem jest fakt, że całość wyszła, jak wiekszość płyt Nadja, w bardzo limitowanym nakładzie. Pierwsze tłoczenie - 400 sztuk, drugie - 500. Nie wiem, czy była jeszcze jakaś inna edycja. Mi akurat udało się dorwać egzemplarz z drugiej serii i jest to największy biały kruk jaki mam na półce z płytami. "Thaumogenesis" to esencja stylu Nadja - czyli niewiarygodnie potężne, wielowarstwowe brzmienie, w którym przenikają się przetworzone na milion sposobów gitary i illbientowe tła; dźwiękowa, pełznąca w ślimaczym tempie magma, z której wyłaniają się naprawdę piękne, eteryczne melodie pełne łagodności i dość melancholijnego spokoju. Efekt tego kontrastu jest, że tak górnolotnie powiem, emocjonalnie niszczący. Jeśli przetrwacie całość, zwróćcie uwagę na fragment pomiędzy 31 a 36 minutą. Powieje trochę patosem, ale dla wielu osób, które słuchały tego utworu ten krótki fragment zawiera muzykę kompletną, która musi człowieka pozostawić w zupełnym osłupieniu, zgrozie i zachwycie. I ja się z tym zgadzam. Co jeszcze? Za produkcję odpowiadał, obok Bakera, James Plotkin, czyli człowiek - instytucja w świecie eksperymentalnego metalu, zaś piekną oprawę graficzną wykonał Seldon Hunt. Nadja - thaumogenesis
» Przebój na dziś
Na K.O Festival w Krakowie coverem Astronomy Domine Voivod zakończył swój występ i było to zakończenie godne mistrzów. Dla przypomnienia - lekcja nt. tego, jak się nagrywa cudze kawałki: Cover King Crimson na "Phobos" też zresztą zrobili rewelacyjnie: