Smakołyki i Pyszności prosto z Kółka Gospodyń Wiejskich

Przedstawiamy nasze nowe forum. W dobre pospiechu i pędu za pieniądzem, postanowiliśmy założyć to forum na przekór wszystkiemu i wszystkich. Podajemy wam na tacy tylko najlepsze przepisy z Kółka Gospodyń Wiejskich :)

Nie jesteś zalogowany.

#1 2008-10-14 05:57:44

misrak
Member
Zarejestrowany: 2008-10-08
Posty: 59

DERENIÓWKA OLSZTYŃSKA


25 dag owoców derenia
1 ł wódki (45%)
0,1 l spirytusu (90%)
0,1 l źródlanej wody
10 dag cukru
5 dag suszonych czarnych jagód
Owoce derenia opłukać, potłuc lub pognieść i wsypać do czystego małego gąsiorka. Dodać czarne jagody i zalać wódką. Odstawić w ciepłe miejsce na cztery tygodnie. Z cukru i wody przygotować gęsty syrop, do ciepłego dodać spirytus i wymieszać. Wódkę znad derenia przefiltrować przez papierowy filtr do kawy, najlepiej wprost do syropu ze spirytusem. Dobrze wymieszać i odstawić na 24 godziny, a następnie rozlać do butelek i odstawić w ciemne i chłodne miejsce co najmniej na 6 miesięcy.


Offline

 

#2 2008-10-14 10:13:47

hieronim
Member
Zarejestrowany: 2008-09-19
Posty: 63

Re: DERENIÓWKA OLSZTYŃSKA

Polecam, polecam;) naprawdÄ™ dobre

Offline

 

#3 2008-10-14 13:04:07

ulla91
Member
Zarejestrowany: 2008-09-23
Posty: 74

Re: DERENIÓWKA OLSZTYŃSKA

Nie głupie, ale...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB | Site Map
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Szafy metalowe konwersacje herbata czerwona pedagogika przetargi w Olsztynie rolety bydgoszcz tłocznie ścieków
» Poniedziałek, który dał powód, aby go nienawidzić
Kurwa mać, nigdy więcej takich dni jak ten. Wszystko zamiast grać - ciągle się komplikuje, zupełnie bezsensownie i bezprzyczynowo. Zamiast iść gładko - idzie jak po grudzie. Zresztą, w takie dni gładko płynie tylko sraczka. Komputery się psują, tramwaje uciekają, tłumy obezwładniają, deszcz przemacza, cenne rzeczy spadają na ziemię, banki robią pod górę, nieudolni ludzie opóźniają pewne sprawy, a i rodzina trosk nie ujmuje z jebanego garba. Wszystko, co mogło dziś pójść nie tak, poszło nie tak. Nic tylko wziąć dubeltówkę i pierdolnąć sobie w łeb, albo chociaż się zalać w trupa. Prawa Murphy'ego w działaniu i to hurtem, kurwa ich mać. Tym soczystym zamknięciem klamry pozwolę sobie zakończyć.
» Bum!
No i stało się - po długich bojach dołączyliśmy do wesołej rzeszy ludzi z (prawie) własnym EM i trzydziestoletnim garbem kredytu. Oczywiście zamierzamy się garba pozbyć możliwie szybko - nie chcę swojej pięknej małżonki szpecić ową przypadłością, jak i sam również nie jestem entuzjastą noszenia jakiegokolwiek ciężaru dłużej niż jest to absolutnie konieczne. Lois zasłyszała gdzieś opinię, że stres przy załatwianiu spraw związanych z kredytem jest porównywalny ze stresem przy rozwodzie. Jeśli tak jest rzeczywiście, to Kościół Katolicki powinien założyć własne biuro doradztwa kredytowego - być może trwałość małżeństw na świecie gwałtownie by wzrosła. Wprawdzie nie osiwiałem i mój kudłaty łeb dalej jest taki czarny jak był, ale i tak nie mam wątpliwości, że ostatnie miesiące odejmą w przyszłości ZUS-owi wiele wydatków.